Indywidualne Porady Prawne

Masz problem ze składkami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Czy jako wspólnik spółki z o.o. muszę opłacać składki ZUS?

Adam Dąbrowski • Opublikowane: 2021-08-23

Zakładam spółkę z o.o. i będę jednym z dwóch wspólników, przy czym będę posiadać 95% udziałów. Nie jestem nigdzie zatrudniony oraz nie rejestrowałem się w urzędzie pracy. Jak wygląda kwestia opłacania składek ZUS? Czy jako wspólnik spółki, niebędący zatrudniony, ponoszę składki ZUS? Jeśli tak, to płacę ja czy spółka? Czy też obowiązek płacenia składek powstaje dopiero w momencie, kiedy spółka mnie zatrudni np. w formie umowy-zlecenia?

Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Czy jako wspólnik spółki z o.o. muszę opłacać składki ZUS?

Składki ZUS w spółce z o.o.

Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych „obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność gospodarczą oraz osobami z nimi współpracującymi”.

Stosownie do treści art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy „za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą uważa się wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz wspólników spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej”.

Brak jest jasnej definicji terminów „niemal jedyny wspólnik”, „udziałowiec iluzoryczny”. Odpowiedź na pytanie, kiedy spółka powinna być uznana za wieloosobową, a kiedy „za niemal jednoosobową” nie jest jednoznaczna.

Podział udziałów stanowi owoc wewnętrznych ustaleń wspólników, często także ich możliwości finansowych decydujących o tym, w jakim stopniu każdy wspólnik jest w stanie zaangażować się kapitałowo. Poza tym pozycję wspólników mogą często determinować ich osobiste uprawnienia (niezależnie posiadanych udziałów). Zatem każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie.

Dwuosobowa spółka z o.o. a składki na ZUS

W dwuosobowej spółce z o.o. formalnie jej wspólnicy nie muszą płacić składek na ZUS, jeśli pełnią funkcję członka zarządu z powołania. Teoretycznie nie ma Pan 100% udziałów, a jedynie 95.

Jednakże wspólnik z niewielką liczbą udziałów według ZUS-u podlega ubezpieczeniom. Taki podział udziałów, na jaki Pan wskazuje, służy tylko obejściu prawa.

Jeżeli w spółce jest wprawdzie formalnie dwóch lub więcej wspólników, ale gdy mniejszościowi nie mają żadnego wpływu na losy firmy – wspólnika większościowego należy traktować jako niemal jedynego, co oznacza, że będzie on podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu jako prowadzący działalność gospodarczą.

Sąd Najwyższy w wyroku z 3 sierpnia 2011 r. (sygn. akt I UK 8/11 z glosą A. Piszczek i W. Szlawskiego, „Monitor Prawniczy” 2012, nr 17, s. 941), stwierdził, że ubezpieczonego należało traktować jak jedynego wspólnika spółki, mimo że formalnie pozostawał on jedynie większościowym udziałowcem. Zdaniem sądu żona mająca 1/125 udziałów była w istocie udziałowcem iluzorycznym. Z perspektywy art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych taką spółkę należy traktować jak jednoosobową.

Z kolei w wyroku z 11 września 2013 r. (sygn. akt II UK 36/13) SN stwierdził, że „co prawda wspólnicy wieloosobowych spółek z o.o. mogą być zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, gdy nie można traktować, że ich praca polega tylko na obrocie własnym kapitałem, ale nie dotyczy to już sytuacji, gdy udział innych wspólników jest iluzoryczny. Taka konfiguracja, zdaniem sądu, oznacza bowiem połączenie pracy i kapitału, co wyklucza dopuszczalność nawiązania stosunku pracy z własną spółką i podleganie ubezpieczeniu z tego tytułu”.

W wyroku z dnia 7 kwietnia 2010 r., sygn. akt II UK 177/09 (niepubl.), Sąd Najwyższy wyjaśnił, że „spółka jednoosobowa (a także – jak w okolicznościach sprawy – spółka dwuosobowa, w której jeden ze wspólników zachował 99 na 100 akcji i ma pozycję dominującą) co do zasady nie może być pracodawcą tego wspólnika. W takiej sytuacji dochodzi do skrzyżowania kompetencji powodujących zobowiązanie wspólnika do wykonywania swoich własnych poleceń jako prezesa zarządu, utrzymywania ze sobą stałych kontaktów w ramach czasu pracy i bieżącego rozliczania się przed sobą z funkcjonowania spółki”.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 15 marca 2018 r. (sygn. akt III AUa 810/17) stwierdził m.in., że udziały własnościowe (99 ze 100 udziałów spółki) dawały wnioskodawcy status wspólnika dominującego, a w konsekwencji to on samodzielnie decydował w sprawach istotnych dla spółki. Niestety ani Sąd Najwyższy, ani sądy powszechne nie precyzują, jaki udział jest iluzoryczny – zawsze jest to kwestia indywidualnego podejścia.

Umowa o pracę z własną spółką

Choć więc jedyny wspólnik sp. z o.o. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym na podstawie tytułu wynikającego z art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy systemowej, to przepis ten nie wyłącza – samoistnie i w każdych okolicznościach – zawierania umowy o pracę jedynego wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z własną spółką w celu objęcia ubezpieczeniami społecznymi z tytułu pozostawania w stosunku pracy.

Ustawa systemowa i Kodeks spółek handlowych oraz Kodeks pracy nie zakazują zatrudniania pracowniczego wspólników spółek kapitałowych w tych spółkach. Brak takiego zakazu także w odniesieniu do jedynego wspólnika sp. z o.o.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że „jedyny (lub niemal jedyny) wspólnik spółki z o.o. co do zasady nie może pozostawać z tą spółką w stosunku pracy, gdyż w takim przypadku status wykonawcy pracy (pracownika) zostaje »wchłonięty« przez status właściciela kapitału (pracodawcy). Inaczej mówiąc, tam gdzie status wykonawcy pracy (pracownika) zostaje zdominowany przez właścicielski status wspólnika spółki z o.o. nie może być mowy o zatrudnieniu w ramach stosunku pracy wspólnika, który w takiej sytuacji wykonuje czynności (nawet typowo pracownicze) na rzecz samego siebie (we własnym interesie) i na swoje własne ryzyko produkcyjne, gospodarcze i socjalne. Jedyny wspólnik jest od pracodawcy (spółki z o.o.) niezależny ekonomicznie, gdyż - skoro do przesunięcia majątkowego dochodzi w ramach majątku samego wspólnika - nie zachodzi przesłanka odpłatności pracy, a nadto dyktuje mu sposób działania, jako zgromadzenie wspólników” (wyrok Sądu Najwyższego z 11 września 2013 roku, sygn. akt II UK 36/11).

Judykatura Sądu Najwyższego również przyjmuje, że „co prawda wspólnicy wieloosobowych spółek z o.o. mogą wykonywać zatrudnienie na podstawie umów o pracę zarówno w charakterze członków zarządu, jak i na stanowiskach wykonawczych, gdyż w takiej sytuacji wspólnika nie można traktować, jako podmiotu, którego praca polega na obrocie jego własnym kapitałem” (por. wyroki z dnia 16 grudnia 2008 r., sygn. akt I UK 162/08, i z dnia 9 czerwca 2010 r., sygn. akt II UK 33/10, oraz wyrok z dnia 12 maja 2011 r., sygn. akt II UK 20/11, i powołane w nich orzeczenia), jednakże nie dotyczy to już sytuacji, gdy udział innych wspólników jest iluzoryczny. Taka konfiguracja oznacza bowiem połączenie pracy i kapitału, co wyklucza dopuszczalność nawiązania stosunku pracy z własną spółką i podleganie takiego wspólnika pracowniczym ubezpieczeniom społecznym, niezależnie od rodzaju czynności (wykonawcze czy zarządzające), jakie miałyby być realizowane w ramach umowy o pracę (por. wyroki z dnia 7 kwietnia 2010 r., sygn. akt II UK 177/09, i z dnia 3 sierpnia 2011 r., sygn. akt I UK 8/11, i przytoczone w nich szeroko wcześniejsze orzecznictwo). W tym miejscu również należy wskazać na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 roku (sygn. akt II UK 266/11), który wskazuje, że „osoba, która jest właścicielem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie podlega ubezpieczeniom społecznym jako pracownik zatrudniony w charakterze doradcy zarządu spółki”.

Dopuszcza się zatrudnianie wspólnika dwuosobowej spółki z o.o., w tym także na stanowiskach zarządczych, pod warunkiem jednakże, że z ustaleń faktycznych wynika, że był on poddany zarówno ekonomicznej zależności od swojego pracodawcy, jak i formalnemu nadzorowi sprawowanemu przez zgromadzenie wspólników, na którym podjęcie uchwał wymagało uzyskania takiej kwalifikowanej większości głosów, że posiadane przez wspólnika–zarządcę udziały własnościowe jako wspólnika większościowego nie dawały mu statusu wspólnika dominującego, który mógłby samodzielnie decydować w sprawach istotnych dla spółki.

„Niemalże jedyny wspólnik” spółki

W opisanej sytuacji formalnie nie jest Pan jedynym wspólnikiem i nie podlega Pan obowiązkowym ubezpieczeniom z tego tytułu. Ale ZUS może uznać Pana za „niemalże jedynego wspólnika” i objąć ubezpieczeniem jako przedsiębiorcę. A wpływ na to miałaby m.in. treść umowy spółki.

Przy umowie zlecenia-spółka jako płatnik ustala składki i przekazuje do ZUS. Składki byłyby podzielone między spółkę i Pana jako zleceniobiorcę.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) – link do formularza z indywidualną pomocą prawną »


Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Zadaj pytanie »

eporady24.pl

spadek.info

prawo-budowlane.info

odpowiedziprawne.pl

prawo-pracy.pl

prawo-mieszkaniowe.info

rozwodowy.pl

spolkowy.pl

prawo-cywilne.info

poradapodatkowa.pl

prawo-karne.info

praworolne.info

ewindykacja24.pl

Szukamy prawnika »